Tekst jest ciągle poprawiany!
Powtórne urodzenie się! Czyli życie po życiu!
Chrześcijanie wierzą w zmartwychwstanie i oczywiście w sąd ostateczny po zmartwychwstaniu. Może jednak istnieje powtórne narodzenie, czyli życie po życiu? Co mówią o tym kody biblijne w Ewangelii w której autor opisał pewną historię Jezusa na ten temat?
Ewangelia Jana rozdział 3 wersety od 1 do 14 cytuję:
Był wśród faryzeuszów pewien człowiek, imieniem Nikodem, dostojnik żydowski. Ten przyszedł do Niego nocą i powiedział Mu: "Rabbi, wiemy, że od Boga przyszedłeś, jako nauczyciel. Nikt, bowiem nie mógłby czynić takich znaków, jak Ty czynisz, gdyby Bóg nie był z Nim. W odpowiedzi rzekł do niego Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi ponownie, nie może ujrzeć królestwa Bożego. Nikodem powiedział do Niego: Jakże się człowiek może narodzić będąc starcem? Czyż może powtórnie wejść do łona swej matki i narodzić się? Jezus odpowiedział: zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego. To, co się z ciała narodziło, jest ciałem, a to, co się z Ducha narodziło, jest duchem. Nie dziw się, że powiedziałem ci: Trzeba wam się powtórnie narodzić. Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie widzisz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha. W odpowiedzi rzekł do niego Nikodem: Jakże to się może stać? Odpowiadając na to rzekł mu Jezus: Ty jesteś nauczycielem Izraela, a tego nie wiesz? Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, że to mówimy, co wiemy, i o tym świadczymy, cośmy widzieli, a świadectwa naszego nie przyjmujecie. Jeśli wam mówię o tym, co jest ziemskie, a nie wierzycie, to jakże uwierzycie temu, co wam powiem o sprawach niebiańskich?
I nikt nie wstąpił do Nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił - Syna Człowieczego.

Widać z wypowiedzi kodów biblijnych, że nie ma wątpliwości, że istnieje życie po życiu. Oczywiście dla naszego Stwórcy nie ma problemu doprowadzenie kogokolwiek do zmartwychwstania, ale zachodzi pytanie, czy byłby w tym jakiś sens skoro ktoś chce czy nie chce musi umrzeć i ponownie musi się na nowo urodzić. Historia biblijnego Łazarza ukazała nam fakt zmartwychwstania, ale niestety tego człowieka nie ma w śród nas. Po prostu ponownie umarł i według kodów biblijnych urodzi się znowu w następnych życiach.
Zastanawiałem się nad tym, a wręcz modliłem oczekując na odpowiedź, dlaczego Rzymianie wprowadzili dogmat zmartwychwstania. Odpowiedź przyszła wkrótce i to bardzo szybko. Rzymski system opierał się na niewolnictwie. Niewolnicy byli najbardziej chłonni chrześcijaństwa, które dawało im nadzieje uwolnienia się z pod jarzma rzymskiego. Rzymianie bali się, że niewolnicy zobojętnieją na ich rozkazy, a nawet będą masowo popełniać samobójstwa, by ponownie urodzić się w nowym lepszym życiu i zostać obywatelami rzymskimi. Dogmat zmartwychwstania dawał manipulowanym ludziom religijną świadomość pogodzenia się z życiem niewolnika. Ich uczynki w doczesnym ciężkim życiu miały zapracować na zmartwychwstanie. Obecnie kościół katolicki i jemu podobne, utrzymują swoich wyznawców w kłamstwie zmartwychwstania, gdyż ludzie opuściliby masowo ich wyznania. Podobnie by uczynili protestanccy chrześcijanie, gdyby wreszcie zrozumieli, że i tak muszą się ponownie narodzić, by stać się bardziej inteligentni niż byli uprzednio. Przestali by pozwalać sobie na to by obdzierano ich z dóbr materialnych i wpajano im na siłę, że diabelski Mojżesz jest bohaterem religijnym!
Moje osobiste zrozumienie jest jednoznaczne. Nie widzę żadnej sprawiedliwości, a wręcz widzę nonsens w zmartwychwstaniu. Weźmy przykłady, które są widoczne w naszym obecnym życiu. Dowiadujemy się, że wiele osób po wypadkach i innych wydarzeniach zapadło w śpiączkę. Wybudzeni po kilku miesiącach lub latach nie pamiętają nic z poprzedniego swego życia. Nie poznają bliskich i od początku uczą się mówić, chodzić i normalnie funkcjonować dostosowując się do nowej sytuacji. Sam byłem świadkiem jeszcze dziwniejszego zdarzenia w rodzinie mego szwagra. Jego siostra po przebudzeniu stała się inną osobą. Z delikatnej kobiety o łagodnym usposobieniu przekształciła się w jakieś monstrum medialne. Zaczęła palić papierosy, pić alkohol i strasznie przeklinać wytykając wszelkie wady i grzechy między innymi mojemu rodzeństwu, które niestety zachowywało się podle wobec mnie. Efekt tego przeobrażenia był smutny. Uprzednio, kiedy była ona w stanie śpiączki modlono się, by ozdrowiała. Okazało się, że gdy powróciła do zdrowia stała się zupełnie inną osobą. Wtedy modlono się, by umarła i tak się stało. Jaki z tego wniosek? Choć nie mam na to dowodów, ale myślę, że w ciało siostry mojego szwagra wcieliła się inna świadomość, która będąc w stanie duchowym widziała złe uczynki mojej rodziny. Ostrzegała ich, by odstąpili od złych czynów. Miałem wtedy 19 lat i nie pamiętam szczegółów, ale ten fakt zachował się w mojej pamięci na zawsze. Jednym słowem nie należy wierzyć w żadne zmartwychwstanie. Choć nie mamy na to żadnych dowodów, ale ponowne narodzenie jest najbardziej szlachetną i sprawiedliwą przyszłością każdego człowieka, który może stać się kimś lepszym. Wyobraźcie sobie, że miałby zmartwychwstać ktoś z przed kilku tysięcy lat i znaleźć się w obecnym czasie. Do tego nigdy już miałby nie umrzeć na wieki. Myślę, że biedak będąc w zmaganiach z tym światem modliłby się o ponowną śmierć.
Wspomniała mi się historia pewnej osoby, która od dziecka była niewidomą. Pewna niewidząca pani miała wypadek, potrącił ją samochód. Po operacji odzyskała wzrok. Pani ta po odzyskaniu wzroku wielokrotnie próbowała popełnić samobójstwo. Rzeczywistość postrzegania nieznanego jej nowego świata była dla niej szokująca. Prosiła lekarzy, by ponownie odebrali jej wzrok i tak się stało. Powróciła do normalnego życia będąc na zawsze niewidomą, gdyż to jej odpowiadało.
Niech ta forma wiary w ponowne narodzenie nie pobudzi kogoś do nieprzemyślanego samobójstwa. Każde nowe narodzenie ma związek z postępkami poprzedniego życia. Za karę swoich złych uczynków można się powtórnie narodzić w bardzo ponurych miejscach u okropnych rodziców. Na przykład można się urodzić w Korei Północnej, Afryce w amazońskim buszu lub w jeszcze gorszym miejscu będąc katowany i zabijany za każde dokonane przewinienie w poprzednim i obecnym swoim życiu.
Oczywiście tym całym złem kieruje diabelski Mojżesz lub któryś z jego aniołów, gdzie za życia pokusami doprowadzają swoje ofiary do złych czynów, by potem ich oskarżyć.

Teraz wejdźmy w głębszy temat, by zrozumieć nasze życie i poznać Stwórcę.
Ewangelia Jana rozdział 1 werset 1, (Biblia Tysiąclecia).
Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo.

Co to znaczy? Jak logicznie można zrozumieć te przesłanie zapisane biblijnym kodem? Oprzyjmy nasze odkrycia na zwykłych słowach, które codziennie wypowiadamy. Co w nich jest takiego tajemniczego, że stały się nieodzowne w naszym życiu? Słowa wypowiadane są w różnych językach i są w nich przesłania zrozumiałe przez mieszkańców w poszczególnych krajach. Są w nich niewidoczne, zakodowane informacje, które w ludzkiej świadomości tworzą sens, który może przeobrazić się w czyn lub w jakiś wirtualny przedmiot. Powróćmy jednak do kodów biblijnych, które ukażą nam niesamowite informacje przez które pojmiemy i zrozumiemy naszego Stwórcę. Naukowcy nie rozumieją, że są tak blisko Boga, który jest w nich. Choć mają wszystkie dowody, by uwierzyć, zapędzają się w tak zwane fantazyjne kosmiczne odkrycia!
Słowa biblijne, a w nich Kody zaczynają się: "Na początku było Słowo". Czyli we wszechświecie zaistniało Słowo, a w nim nowy zakodowany Boski Kod Życia. Jak wiemy niedawno został odkryty przez naukowców kod D N A -. Stało się to pierwszym krokiem do zrozumienia, a wręcz zidentyfikowania każdego z nas lub każdego stworzenia jakie zaistniało na świecie. Następnie biblijne kody mówią: "a słowo było u Boga i Bogiem było Słowo". Nie potrzeba dociekać by zrozumieć te przesłanie. Co najcudowniejsze jest, że w każdym z nas jest Bóg czyli Jego zakodowane Słowo Życia D N A -. Wspomnij biblijne słowa, na zakodowane w nich informacje, że nasze imiona są zapisane w Niebie.
Ewangelia Łukasza rozdział 10 werset 20.
Jednak nie z tego się cieszcie, że duchy się wam poddają, lecz cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie.
Jednym słowem nasze D N A , a mówiąc dogłębniej Świadomość, jest naszą Niebiańską Duszą, która w systemie D N A jest zapisana w pamięci Królestwa Bożego. Gdy nasze Boskie D N A ulegnie uszkodzeniu, zostanie odtworzone ze wzoru, jaki znajduje się w Królestwie Bożym w Niebie. Proszę wziąć pod uwagę, że określałem Kod Boski nazwą ziemską D N A. Zapewne nazwa Boskiego Kodu w oryginalnym brzmieniu jest inna!
Powróćmy do tematu o naszym Stwórcy. Nasz Bóg Ojciec Stworzyciel jest Najświętszą Osobą, Wiecznym Zapisem Kodu Życia, Mądrości i niewyobrażalnej Miłości, która jest dla nas podstawowym pierwowzorem naszego istnienia. Każdy z nas ma w swoim ziemskim ciele kod D N A -, który pochodzi od naszych przodków. Część tego kodu również można znaleźć u członków naszej obecnej rodziny. Myślę, że nieśmiertelny Boski Kod naszej Duszy to zupełnie inny Kod. Nadaje On twórczość naszym zmysłom jak Mądrość, Miłosierdzie i wszelkie pozytywne cechy jakie mają mieszkańcy Królestwa Bożego! Ma On przezwyciężyć zwierzęcy kod naszego ziemskiego ciała, który pochodzi od małpo podobnych zwierząt jakie żyły na ziemskiej planecie. Zapewne kody naszych ziemskich ciał zostały uszlachetnione i ciągle są uszlachetniane w następnych pokoleniach!
W czasie łączenia męskiego plemnika z kobiecym jajeczkiem, kod cielesny w kobiecym łonie rozkazuje wodzie i różnym minerałom oraz bakteriom tworzyć ludzkie ciało według zapisanego kodu naszych przodków. Za każdym razem Kod ten uzyskuje trochę odmienny zapis, by nowe ciało stało się osobą nie podobną do żadnej innej. Tu ciekawe odkrycie! Wydaje mi się, że nasz oryginalny Boski Kod Duchowy wciela się w ciało dziecka, dopiero po jego urodzeniu. Dlaczego tak sądzę? Zauważyłem, że rodzi się wiele dzieci, które często są traktowane jako chore na przykład z zespołem Downa. Dzieci te mają wiele talentów po swoich cielesnych przodkach jednak zachowują się inaczej! Wynika z tego, że Boskie Duchowe D N A - w decydującym momencie zrezygnowało z połączenia się z nowonarodzonym ciałem. Proszę zauważyć, że w śród zwierząt nie znamy takich przypadków. Co to oznaczałoby? Można tylko się domyśleć. Widać, że większość zwierząt od razu ma swój pełen zwierzęcy skład D N A - i szybko się usamodzielnia. Jedynie małpy człekokształtne opiekują się swoim potomstwem przez dłuższy czas.
Jednym słowem Boski Kod Prawdziwego naszego "Ja", nazwany na Ziemi D N A - jest naszą duszą. Te Boskie D N A - ma panować nad naszym ziemskim. Niestety często bywa inaczej! Cielesne D N A - za pośrednictwem demonów i niewskazanych używek przejmuje kontrolę nad nami doprowadzając nasze Boskie D N A - do ruiny!
Pamiętaj! W każdej cząsteczce naszego ciała, czyli komórce jest ludzkie D N A i oddziałowujące na nie Boskie D N A, które jest gdzieś w naszej głowie. Jeśli Boskie D N A jest ograniczane przez nasze złe postępowanie nasze cielesne D N A choruje. Stąd choroby raka i inne, które skracają nasz żywot na tej Ziemi. Jedynie nasz Bóg Ojciec Stworzyciel i Jego Synowie mogą przywrócić równowagę chorego ciała co zdarza się bardzo często. Wtedy nazywamy to cudem!