W latach dziewięćdziesiątych byłem w Londynie i odwiedziłem sektę Hary Kryszna. Przywódca tej sekty udzielił mi wywiadu. Wyjaśnił mi, że wizerunek madonny był wielbiony 50 milionów lat przed zaistnieniem obrazu w Częstochowie. Oczywiście chodziło o temat obrazu gdzie w sekcie Hary Kryshna ukazuje potworka diabła z małym diablątkiem na ręku. Ciekawe czy nie jest to prawdziwy wizerunek syna zatracenia. Wyjaśnił mi przywódca ich sekty, że Hary Kryshna przybiera różne postacie i przybrał postać czarnej madonny, by dusze jej wielbicieli wcielić do indyjskich wyznań.